Tegoroczna edycja zawodów w Poznaniu przyniosła zmiany w regulaminie rozgrywania konkurencji. W karabinie centralnego zapłonu zastosowano pomniejszone tarcze, ponieważ poprzednie okazały się zbyt duże jak na umiejętności zawodników i wyniki 100/100 pkt. osiągała czołówka strzelców walcząca o podium, w tym gnieźnieński zawodnik, Janusz Wójcik.
W strzelbie śrutowej dopuszczono celowniki optoelektroniczne, które wpłyną na uzyskiwane wyniki. Inną dość istotną zmianą jest udział tylko zawodników, którzy reprezentują swoje umiejętności na wyższym poziomie współzawodnictwa sportowego dlatego też zabrakło w tym turnieju m.in. gnieźnianina Macieja Zielenowa, który wcześniej brał w nim udział. W turnieju nie wziął też udziału wspomniany wcześniej Janusz Wójcik którego wcześniej wykluczyła choroba a teraz udział w kursie instruktora strzelectwa.
Barwy Gniezna w II rundzie reprezentował Roman Czarniak, który rywalizował w czterech konkurencjach pistoletowych. Strzelania odbywały się na dystansie 25 metrów do tarcz sportowych TS-4 w czasie 5 minut. W tym czasie zawodnik oddawał 13 strzałów z czego do punktacji liczono 10 najlepszych przestrzelin pozostałe traktując jako strzały próbne.
Gnieźnianin w strzelaniu z pistoletu sportowego z jednej ręki zajął czwarte miejsce. W pistolecie małokalibrowym strzelając oburącz zajął siódme miejsce a w pistolecie dużego kalibru z wynikiem 93 pkt. uplasował się na miejscu trzecim.
W czwartej konkurencji pistoletu wojskowego, zawodnicy ostrzeliwali tarczę wojskową tzw. popiersie żołnierza. W tej konkurencji padło aż pięć maksymalnych wyników 100/100 pkt. Tu oprócz liczenia centralnych dziesiątek musiano brać pod uwagę wartość przestrzelin w strzałach próbnych. W końcowym efekcie takiego liczenia Roman Czarniak zajął czwarte miejsce.
W kuluarach sędziowskich rozgorzała dyskusja nad koniecznymi zmianami w przyszłym roku dla tej konkurencji.
Materiał nadesłany + foto
Liczba komentarzy : 0