Początek spotkania rozegranego na Stadionie im. Alfonsa Flinika był wyrównany. Z upływem czasu jednak startowcy będący formalnie gospodarzami tego pojedynku zaczęli uzyskiwać coraz większą przewagę optyczną i w 6. minucie objęli prowadzenie. Jan Wesołowski powalczył na prawej stronie boiska zagrywając w kierunku bramki. Był tam wprawdzie Maciej Wejerowski, ale nawet nie musiał dotykać piłeczki, która wtoczyła się do bramki Stelli. Osiem minut później gospodarze przeprowadzili szybki kontratak zainicjowany dalekim wrzutem przez Arkadiusza Brożka. Piłeczka trafiła na prawe skrzydło do Macieja Wejerowskiego, który zagrał delikatnie w lewo do Szymona Kosickiego, a ten sfinalizował akcje pchnięciem do pustej bramki. Dwubramkowym prowadzeniem startowców zakończyła się pierwsza kwarta. W drugiej stelliści starali się odrobić choćby część strat, ale bez powodzenia i do przerwy startowcy prowadzili nadal 2:0. Po zmianie stron to gospodarze nadal nadawali ton rywalizacji. Dwukrotnie bliski zdobycia bramki był Maciej Wejerowski ale jego strzały najpierw backhandem, a potem forhendem okazały się minimalnie niecelne. W odpowiedzi silny strzał Huberta Grotowskiego obronił Maciej Pacanowski. W końcówce trzeciej kwarty gospodarze podwyższyli na 3:0. Niemal ze środka boiska w półkole strzałowe silnie wbił piłeczkę Arkadiusz Brożek, a stojący na szóstym metrze Michał Poltaszewski trącił ją delikatnie wpisując się na listę strzelców po raz pierwszy po powrocie do macierzystego klubu. W ostatniej kwarcie aktywniejsi byli goście starając się zdobyć choćby honorowego gola. Startowcy bronili się jednak skutecznie, a usatysfakcjonowani trzybramkoym prowadzeniem długo rozgrywali akcje ofensywne i ostatecznie zwyciężyli 3:0.
Radosław Kossakowski / foto Arkadiusz Kossakowski (fotogaleria)