W rundzie jesiennej lechici na rozbudowywanym imponująco Stadionie Miejskim w Białymstoku zostali pokonani przez Jagę 2:0, choć tak naprawdę przez większą część meczu mieli optyczną przewagę. Podopieczni Piotra Stokowca sumiennie zbierają punkty wiosną i walczą o prawo gry w grupie mistrzowskiej. A depczą im po piętach Lechia, Cracovia i Korona. Zapewne więc białostocczanie przyjadą do stolicy Wielkopolski z zamiarem urwania choćby punktu wiceliderowi. W ostatniej kolejce Lech również miał przewagę w wyjazdowym meczu w Warszawie i również został pokonany. Pora więc na poprawienie nastrojów i zwycięstwo, które urealni pobladłe nieco ostatnio szanse lechitów na mistrzowską koronę. Zadanie z pewnością nie będzie łatwe. Białostocczanie zapewne skupią się na defensywie i liczyć będą na szybkie kontrataki. Ważne jest więc, aby sytuacje strzeleckie, których Kolejorz wypracowuje zazwyczaj sporo kończyły się trafieniami. Być może obciążonego najwyraźniej psychicznie Łukasza Teodorczyka zdoła w tej presji odciążyć Dawid Kownacki, który popisał się snajpersko podczas eliminacji Mistrzostw Europy U-17 w Grecji. Nie ulega wątpliwości, że w sobotnim starciu gospodarze są faworytami, ale Jegiellonia zawsze grała ambitnie, a Piotr Stokowiec już niejednokrotnie udowadniał, że w niesamowity sposób potrafi stworzyć zespół z pozornie przeciętnych graczy. Przy Bułgarskiej zapowiada się więc niezłe piłkarskie widowisko, które poprowadzi Krzysztof Jakubik z Siedlec.
Radosław Kossakowski