W sobotę 15 listopada seniorzy Mieszka Gniezno, rozegrali ostatnie spotkanie z rundy zasadniczej sezonu 2025/2026 w rozgrywkach wielkopolskiej IV ligi ARTBUD.
Tego dnia podopieczni Kamila Szulca i jego asystenta Tomasz Bzdęgi, w ramach 17 kolejki ligowej podejmowali na własnym boisku przy ulicy Strumykowej 8 w Gnieźnie zespół Korony Piaski. Obu drużyną dane było już walczyć pomiędzy sobą o ligowe punkty na szczeblu czwartoligowym a było to w poprzednim sezonie 2024/2025. Oba tamte spotkania nie zostały rozstrzygnięte na korzyść jednej jaki drugiej drużyny gdyż zakończyły się remisem i podziałem punktów w ligowej tabeli. I tak w pierwszej konfrontacji, do której doszło jesienią 2024 roku w Piaskach w ramach 2 kolejki ligowej w dniu 10 sierpnia odnotowano wynik 2:2. W rewanżu, do którego doszło już wiosną 2025 w Gnieźnie w dniu 8 marca w ramach 19 kolejki padł ponownie remis z tym że 1:1. W tym miejscu należy sobie zadać pytanie czy w obecnej konfrontacji boiskowej sezonu 2025/2026 w pierwszym spotkaniu pomiędzy obiema drużynami mogło dojść do podobnego scenariusza czy też tym razem drużynie Mieszka Gniezna, która od dłuższego czasu jest na fali wznoszącej uda się spotkanie rozstrzygnąć na swoją korzyść. Co było pewne przed rozegraniem tego meczu to że gospodarze sobotniego spotkania z pewnością będą chcieli spotkanie zakończyć z kompletem punktów co pozwoli im zimę spędzić na fotelu wicelidera a może wyżej. Sztab szkoleniowy Mieszka Gniezno zdawał sobie że zespół Korony Piaski zaprezentuje się z jak z najlepszej strony publiczności w Gnieźnie, która w sobotę zasiądzie na trybunach Stadionu Miejskiego i postara się urwać choćby punkt wiceliderowi tabeli. Jak z tego wynikało sobotnia konfrontacją piłkarską obu drużyny, które w ligowej tabeli dzieliła różnica piętnastu pozycji Mieszko Gniezno było drugie a Korona Piaski zajmowała w ligowej tabeli odległe 17 miejsce. Mimo takiej dużej różnicy miejsc zajmowane prze oba zespoły to i tak sobotnie spotkanie można było się spodziewać że będzie dosyć interesującym pojedynkiem piłkarskim a co za tym idzie można było być święcie przekonanym że będzie to bardzo zacięte spotkanie mimo że faworytem jego było Mieszko Gniezno. Ostatecznie seniorzy Mieszka Gniezno, rundę sezonu zasadniczego zakończyli z przysłowiowym przytupem odprawiając Koronę Piaski z kwitkiem do domu pokonując ją 3:1.
Co do samego przebiegu sobotniego meczu Mieszka Gniezno z Koroną Piaski. To pierwsze 30 minut pierwszej połowy zdecydowanie należało do podopiecznych Kamila Szulca, którzy stwarzali sobie po szybkich kontrach wyprowadzanych z własnego pola karnego dogodne sytuacje strzeleckie do zdobycia bramki wyprowadzającej ich na prowadzenie nad zespołem Korony Piaski. Gnieźnianie swego dopięli w 11 minucie. Po szybkiej akcji lewą stroną boiska zainicjowanej przez Jakuba Poterskiego, który obsłużył celnym podaniem znajdującego się w polu karnym gości niepokrytego Tymoteusza Sawińskiego, a ten oddał strzał z 4 metra na bramkę Korony strzeżonej przez Norberta Mazurka. Uderzoną piłkę przez pomocnika Mieszka wprawdzie w pierwszej fazie wybronił bramkarz gości jednak ta trafia pod nogi Jakuba Hoffmanna a ten bez problemów z najbliższej odległości wpakował ją do bramki swojego rywala. I Mieszka Gniezno wyszło na prowadzenie 1:0. Po tej bramce mieszkowy poszli za przysłowiowym ciosem i dziewięć minut później prowadzili już 2:0. Tym razem Gracjan Konieczny po rozegranym krótkim rogu posłał piłkę w pole karne Korony Piaski głową przedłużył ją Piotr Wujec a Stanisław Piotrowski znajdujący się na 5 metrze zakończył akcję Mieszka Gniezno zdobytą drugą bramką. W 23 minucie goście pierwszy raz po startach dwóch goli groźnie zaatakowali bramkę Mieszka strzeżonej przez Piotra Kruka. Antoni Kuźniak popędził prawą stronę boiska i na wysokości linii początkującej pole bramkowe Mieszka, posłał piłkę z ostrego konta w stronę przeciwległego rogu bramki gnieźnieńskiej. Na szczęście na posterunku był w tej sytuacji golkiper biało-niebieskich Piotr Kruk, który udaną interwencją posłał piłkę poza plac gry. Riposta podopiecznych Kamila Szulca na akcję wcześniejszą Korony Piaski, była wręcz natychmiastowa. W 25 minucie bowiem gnieźnianie zastopowali śmielsze poczynania swojego rywala zdobytym golem na 3:0. Jakub Poterski posłał piłkę w pole karne swojego rywala a Tymoteusz Sawiński z 4 metra celnym uderzeniem ulokował ją w bramce Korony Piaski. Po zdobytej bramce coś zacięło się w dobrze funkcjonującej machinie Mieszka Gniezno. Podopieczni Kamila Szulca oddali inicjatywę gościom przez co spotkanie się wyrównało a co najgorsze goście śmielej zaczęli atakować bramkę Mieszka Gniezno. W efekcie Korona Piaski w 38 minucie zdobyła bramkę kontaktową zmniejszając prowadzenie biało-niebieskich do 3:1. Bramkę na swoim koncie zapisał w ekipie Korony Pisaki – Bartosz Mikołajczak, który uderzeniem piłki z 14 metra umieścił ją w bramce gnieźnieńskim po długim słupku. Przyjezdni jeszcze w pierwszej połowie w doliczonym czasie gry mogli zdobyć drugą bramkę lecz po strzale Antonina Kuźniaka piłka zatrzymała się na słupku bramki gnieźnieńskiej a następnie po strzale Jakuba Reraka i udanej interwencji golkipera Mieszka – Piotra Kruka zatrzymała się ona na poprzeczce bramki gnieźnieńskiej . Po tej akcji sędzia prowadzący to spotkanie zakończył pierwszą połowę i Mieszko Gniezno do szatni schodziło prowadząc z Koroną Piaski w stosunku 3:1.
Po zmianie stron, kibice którzy zasiedli tego dnia na trybunach Stadionu Miejskiego w Gnieźnie przy ulicy Strumykowej 8 nie byli już świadkami zdobytych bramek przez oba zespoły gdyż ta część spotkania miała dość wyrównany przebieg. Taka gra obu drużyn nie oznaczała jednak że piłkarze Mieszka Gniezno oraz Korony Pisaki nie stwarzali sobie dogodnych sytuacji strzeleckich, w których dominowali podopieczni Kamila Szulca. Już w 60 minucie gnieźnianie stanęli przed szansą pokonania golkipera gości Norberta Mazurka lecz w tej sytuacji zagraną piłkę przez Jakuba Hoffmanna z 13 metra nad poprzeczką bramki gości przeniósł Bruno Siedlecki. Trzy minuty później zagotowało się w polu karnym Korony Piaski. Na bramkę rywala strzelali z bliskich odległości Tymoteusz Sawiński a następnie Gracjan Konieczny. Tutaj w ostatniej chwili jednak piłkę zdołał wybić przed linii bramkowej jeden z zawodników Korony Piaski. I w meczu nadal było 3:1 dla Mieszka Gniezno. Kolejne dogodne sytuacje do zdobycia czwartej bramki gnieźnianie mieli już w końcówce drugiej połowy. W 73 minucie Gracjan Konieczny posyłając piłkę z 15 metra nad bramką swojego rywala a w 85 minucie uderzoną piłkę przez Mateusza Kaczora z ostrego konta po udanej interwencji golkiper gości zdołał przenieś nad poprzeczką swojej bramki. Co do gości to oni również w drugiej połowie mieli kilka dogodnych okazji do zmiany wyniku sobotniego meczu zdobytą bramką lecz z wypracowywanych sytuacji strzeleckich nic nie wynikało. Ostatecznie mecz zakończył się pewnym zwycięstwem drużyny Mieszka Gniezno, która u siebie pokonała Koronę Piaski w stosunku 3:1. Teraz drużyna Mieszka Gniezno, przejdzie okres roztrenowania który potrwa jak udało się nam ustalić do połowy grudnia, następnie piłkarze udadzą się na zasłużone urlopy by na początku stycznia 2026 rozpocząć okres zimowych przygotowań do rundy rewanżowej.
Skład Mieszka Gniezno: Piotr Kruk, Piotr Wujec, Jakub Hoffmann (65’ Mateusz Kaczor), Kacper Friska, Gracjan Konieczny (73’ Kacper Zimmer), Jakub Poterski (89’ Janek Fuszpaniak), Tymoteusz Sawiński, Stanisław Piotrowski (73’ Oliwer Olejniczak), Mateusz Rocławski, Bruno Siedlecki (86’ Igor Drzażdzyński), Miłosz Brylewski (65’ Robert Pepliński)
Roman Strugalski + foto
.png)