Mamy to! Historia pisze się na naszych oczach!
Koleje Wielkopolskie świętują razem z Lechem!
Przed meczem można było zakładać, że gospodarze będą okupować wręcz bramkę Arki i dorzucą kolejne 3 punkty do ligowego dorobku. I rzeczywiście już na początku meczu w poprzeczkę trafił Mikael Ishak. Gospodarze dominowali, ale nastawieni defenswnie Gdynianie nie dopuszczali ich do własnego pola karnego. W tej sytuacji trudno było Lechitom stworzyć dogodne sytuacje strzeleckie i do przerwy był remis 0:0. Po zmianie stron to goście nieoczekiwanie objęli prowadzenie. W 52. minucie piłka podbita po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiła ostatecznie do Maria Hermoso, który strzałem z piątego metra pokonał Bartosza Mrozka. Radość gości nie trwała jednak długo. Już pięć minut później gospodarze wyrównali. W polu karnym gości pojedynek z jednym z obrońców toczył Mikael Ishak. Zgubioną na szóstym metrze piłkę sprytnie przechwycił Luis Palma i silnym strzałem pokonał Jędrzeja Grobelnego. Lech miał kolejne okazje. Nie wykorzystali ich jednak między innymi Mikael Ishak i Patrik Walemark. Juz w doliczonym czasie gry to goście mogli rozstrzygnąc to spotkanie na swoją korzyść. Wbiegając z lewej strony w pole karne Patryk Szysz wyłożył piłkę na szósty metr do Nazarija Rusyna. Ukrainiec uderzyl silnie, ale pilkę zdołał podbić Bartosz Mrozek i ostatecznie mecz zakończył się remisem, który nie satysfakcjonuje raczej żadnej z drużyn.
Radosław Kossakowski/foto Przemysław Szyszka

Liczba komentarzy : 0