Lech wystąpił w tym meczu bez pauzującego za kartki Mikaela Ishaka. Piast podbudowany wygraną u siebie od początku grał odważnie, ale w 10. minucie goście popełnili błąd podczas konstruowania ataku pozycyjnego. Piłkę jeszcze na połowie rywali przechwycił Ali Gholizadeh ruszając zdecydowanie do przodu i uderzając silnie z ponad dwudziestu metrów. Frantisek Plach wyciągnął się jak struna, ale nie zdołał sięgnąć piłki zmierzającej w lewe okienko jego bramki. Trzy minuty później Irańczyk miał spory udział w zdobyciu kolejnego gola przez lechitów. To on przeprowadził szybką akcję prawym skrzydłem zagrywając przed pole karne do Pablo Rodrigueza, który uderzył z pierwszej piłki podwyższając na 2:0. Piast próbował natychmiast odpowiedzieć, ale strzał głową Giermana Barkowskiego nie bez trudu obronił Bartosz Mrozek. Do przerwy było 2:0. Po zmianie stron goście starali się odrobić straty, ale gospodarze bronili się skutecznie przeprowadzając groźne kontrataki. Po takich akcjach dwóch znakomitych okazji strzeleckich nie wykorzystał zastępujący w tym spotkaniu Mikaela Ishaka Yannick Agnero. Iworyjczyk mógł szczególnie żałować sytuacji z 70. minuty, kiedy to nie zdołał pokonać Frantiska Placha w pojedynku sam na sam. Z upływem czasu gospodarze mieli coraz większą przewagę. Kolejne okazje mieli Yannick Agnero i Mikołaj Gumny. Piast walczył o honorowe trafienie, ale silny strzał z prawej strony Leandro Sancy obronił w 82. minucie Bartosz Mrozek. Ostatnie zdanie należało jednak do gospodarzy i wreszcie jedną z wielu okazji wykorzystał Yannick Agnero, który po dośrodkowaniu z lewej strony od Michała Gurgula na piąty metr wyskoczył ponad obrońców gości i ładnym strzałem głową przy prawym słupku ustalił wynik meczu na 3:0.
Lech Poznań – Piast Gliwice 3:0 (2:0)
Bramki:
Lech – Ali Gholizadeh - 1 (10'), Pablo Rodríguez - 1 (13'), Yannick Agnero - 1 (90’)
Radosław Kossakowski/foto Przemysław Szyszka

Liczba komentarzy : 0