Drugi mecz, drugie zwycięstwo Pelikana Niechanowo

2013-08-25



Drugie zwycięstwo w drugim meczu nowego sezonu Poznańskiej Klasy Okręgowej odnieśli piłkarze Pelikana Niechanowo. Zielono-czarni zasłużenie pokonali w sobotę 24 sierpnia w Poznaniu tamtejszy TPS Winogrady 2:1.

Zgodnie z naszymi przewidywaniami było to bardzo trudne spotkanie. Miejscowi przystąpili do niego bardzo skoncentrowani i zdeterminowani. Pierwsze minuty były bardzo wyrównane. Gospodarze dotrzymywali kroku faworyzowanym podopiecznym trenerów Roberta Sytka i Roberta Zamiara i zagrażali przede wszystkim po stałych fragmentach gry. W 11 i 25 minucie po dośrodkowaniach z rzutów rożnych zakończonych groźnymi strzałami w kierunku niechanowskiej bramki, bardzo udanymi interwencjami popisywał się Krystian Paplaczyk. Po kwadransie wyrównanej gry przyjezdni zaczęli nadawać ton wydarzeniom na boisku i z minuty na minutę uzyskiwali przewagę. Niestety w naszych szeregach, w kilku sytuacjach brakowało wykończenia w poczynaniach ofensywnych. W 28 minucie w bardzo dogodnej sytuacji znalazł się Kamil Chopcia, który był niemal sam na sam z golkiperem TPS-u. Na dodatek zawodnik Pelikana miał jeszcze możliwość podania futbolówki do wbiegającego w pole karne Łukasza Zagdańskiego. Niestety podanie Chopci było nieprecyzyjne i całą sytuację wyjaśnił powracający defensor zespołu z Winograd.

Siedem minut później było już jednak 1:0 dla zielono-czarnych. Po akcji Kamila Chopci piłka spadła w polu karnym TPS-u pod nogi Łukasza Zagdańskiego (na zdjęciu), który bardzo mocnym uderzeniem pod poprzeczkę pokonał golkipera TPS-u. Gol ten wprowadził w szeregi Pelikana spokój i do końca pierwszej odsłony nasza drużyna całkowicie panowała na murawie. Na dodatek w 44 minucie rzut wolny z okolic linii autowej wykonywał Przemysław Otuszewski. Precyzyjne dośrodkowanie obrońcy zielono-czarnych w pole karne TPS-u "przeciął" Paweł Ignasiński i piłka zatrzepotała w siatce po raz drugi. Poznaniacy zdołali się jeszcze podnieść po tym ciosie i odpowiedzieli w doliczonym czasie gry kiedy to doskonałą okazję do strzelenia "kontakotwego" gola miał Mikołaj Cyferkowski. W sytuacji sam na sam z naszym bramkarzem napastnik TPS-u nie dał rady Krystianowi Paplaczykowi, który popisał się doskonałą interwencją, na dodatej nasz bramkarz zdołał jeszcze odbić dobitkę jednego z graczy TPS-u. Dzięki tej interwencji na przerwę Pelikan schodził z dwubramkowym prowadzeniem i nic nie wskazywało na to, że w drugiej połowie kibice zgromadzeni na trybunach będą mieli okazje do radości.

Na początku drugiej odsłony ponownie uwidoczniła się przewaga niechanowian. Goście zdecydowanie więcej utrzymywali się przy piłce i co rusz próbowali zdobyć trzeciego gola. Niestety najpierw uderzenie z kilku metrów głową Marcina Siudy w bardzo dobrym stylu obronił bramkarz gospodarzy a chwilę potem Kamil Chopcia mając przed sobą prawie pustą bramkę przestrzelił. Przez pierwsze dwa kwadranse drugiej części przeważał Pelikan a miejscowi starali się tylko "odgryzać" szybkimi kontratakami, które powstrzymywane były jednak przez defensywę zielono-czarnych. I kiedy wydawało się, że wszystko jest pod pełną kontrolą podopiecznych trenerów Sytka i Zamiara, w 76 minucie kolejną fenomenalną interwencją popisał się w niechanowskiej bramce popularny w drużynie "Benny Kuleczka". Nasz bramkarz w sobie tylko znany sposób obronił strzał z kilku metrów oddany głową przez Mateusza Forszpaniaka.

W 84 minucie gospodarze dopięli swego i zdobyli "kontaktowego" gola. Piłkę w nieodpowiedzialny sposób stracił Filip Kruczyński, gospodarze szybkim podaniem "wypuścili" Jacka Jerszyńskiego na pozycję sam na sam z Paplaczykiem i ten był bez szans w konfrontacji z napsastnikiem gospodarzy. W ten niespodziewany sposób, w ostatnich minutach, niepotrzebnie zrobiło się nerwowo. Jednak w kolejnym fragmencie gospodarze tylko raz zagrozili naszej bramce. W 89 minucie z rzutu wolnego z ok. 20 metrów strzelał Krzysztof Adamczak jednak kolejną bardzo dobrą interwencją popisał się golkiper zielono-czarnych, który zasłużył za ten mecz na najwyższe słowa uznania W międzyczasie stuprocentową okazję zdołali stworzyć sobie goście. Niestety Kamil Chopcia przegrał pojedynek sam na sam z Bartoszem Gibasiewiczem.

Ostatecznie sobotnie spotkanie zakończyło się zasłużonym zwycięstwem Pelikana 2:1, choć zupełnie niepotrzebnie w samej końcówce nasza drużyna doprowadziła do nerwówki. Niechanowianie zagrali zdecydowanie lepiej niż na inaugurację w Niechanowie i zasłużenie pokonali ambitnych rywali. Miejmy nadzieję, że z meczu na mecz forma zelono-czarnych będzie coraz lepsza.

Po dwóch kolejkach niechanowski beniaminek ma na swoim koncie komplet punktów i plasuje się w czołówce tabeli grupy wschodniej poznańskiej "okręgówki". A już za tydzień czeka nas bardzo interesujący pojedynek z Kotwicą Kórnik w Niechanowie.

Bramki: Łukasz Zagdański (35), Paweł Ignasiński (44) - dla Pelikana, Jacek Jerszyński (84) - dla TPS-u

Sędziowali: Marek Czajkowski, Krzysztof Andrzejewski, Jakub Glabas-Gruszka

Widzów: ok. 100

"Pelikan": Paplaczyk - Wojciechowski, Steinke, Otuszewski, Ciarkowski (77 Trawiński) - Siuda, Ignasiński, Roszak, Kruczyński (86 Staniszewski) - Zagdański, Chopcia

Żółte kartki: Ciarkowski (Pelikan), Grabowski, Adamczak (TPS)

Pelikan Niechanowo/foto archiwum SportGniezno.pl

 




treść została wydrukowana ze strony
https://www.sportgniezno.pl/wiadomosc,Drugi_mecz_drugie_zwyciestwo_Pelikana_Niechanowo.html