W sobotnie popołudnie 23 października, na terenie Jeździeckiego Uczniowskiego Klubu Sportowego Kłusak Tadeusza i Grażyny Nitki, zakończył się ostatni w tym roku X Bieg św. Huberta z Kłusakiem, w którym udział wzięło około 60 jeźdźców z większości stajni z Gniezna, 6 zaprzęgów oraz spora liczba samochodów, które uczestniczyły podczas całej trasy.
Jak co roku tak i w tym, Kłusak oferuje poza samą jazdą w terenie i skokami przez przeszkody wiele innych dodatkowych atrakcji dla jeźdźców, koni jak i licznie przybyłych gości w śród których byli:
- Senator Piotr Gruszczyński
- Poseł na Sejm RP Tadeusz Tomaszewski
- Prezydent Miasta Gniezna Jacek Kowalski

- Wicestarosta Dariusz Pilak
- Radna Miasta Gniezna Maria Kocoń
- Członek Zarządu przy Starostwie Powiatowym Wojciech Krawczyk
- Przewodniczący Rady Sportu przy Prezydencie Miasta Gniezna Henryk Gędek
Przemieszcając się malowniczymi leśnymi drogami w okolicach Cielimowa i Gębarzewa, a dodać należy, że pogoda w tym dniu dopisała, nie mogło zabraknąć jazdy przez stawy wodne, które znajdowały się w okolicach Gębarzewa, a także były to oczka wodne po nieczynnej żwirowni na terenie Cielimowa. Tu właśnie brnąc przez wodę ostatnia dwójka jeźdźców zaliczyła tzw. potknięcie konia i miękkie lecz zarazem zimne i mokre lądowanie w wodzie.
W trakcie całej wyprawy było wiele postojów. Powiązane były przeszkodami, które musieli pokonywać uczestnicy biegu. Osoby jadące na bryczkach, czy też przyczepach ciągnika lub przemieszczających się samochodami, mogli przypatrywać się kunszcie jazdy wierzchowców i pięknym skokom przez wcześniej uszykowane przeszkody. Zdarzały się konie, które posiadając swój wrodzony temperament nie chciały skakać i pomimo starań

jeźdźca zwyczajnie je omijały. Jeszcze inne z braku chęci wysokiego skoku przeszkody po prostu ją strącały
Zachowanie koni czasem jest nieobliczalne. Tego doświadczyła w pierwszym Hubertusie w tym sezonie stajnia Eskado, podczas którego jeden z koni wybiegł na ulicę wpadając pod dwa samochody. A i w dniu dzisiejszym, podczas całej trasy, jeden z powożących jednoosobowy powóz (tzw. kłusak), ciągnięty był przez młodego konia i zarazem niedoświadczonego w tego typu imprezach, więc pokazał wielokrotnie na co go stać, jednak powożący zdołał nad nim zapanować.
W trakcie całego biegu doszło do kilku zrzutów jeźdźców z konia, lecz na szczęście nikomu nic się nie stało.
Niestety, w zeszłym roku pisaliśmy o tym problemie lecz, jak dotąd nikt się tym nie zajął. W czasie całej jazdy lasami dało się zauważyć wiele skupisk śmieci, lecz te największe na wysokości toru motokrosowego przeraziło każdego. W uniegłym roku było tego wiele, lecz w tym to już spora sterta śmieci, a w szczególności spory skład odpadów azbestowych daje się zauważyć juz z daleka.
- Gdzie jest Straż Miejska?
- Gdzie są ludzie odpowiedzialni za to, aby takich gór azbestu w takim miejscu jak las tam nie było??
- Dlaczego po upływie całego roku sterty śmieci i azbestu nadal rosną?
Wracając ponownie do Hubertusa – po wielu godzinach przemieszczania się z miejsca na miejsce wszyscy dojechali do sporej wielkości polany, na której również ustawione były przeszkody a jak się później okazało było to miejsce pogoni za „lisem”. Odbyły się dwa biegi pogoni - jeden dla młodzieży, w którym po dość krótkiej pogoni, lisa chwyciła Monika Krzewińska na koniu Madera ze Stajni Kalina.
Po tej grupie rozpoczął się bieg dla zaawansowanych, w której lisem był zwycięzca zeszłorocznego Hubertusa Andrzej Drygała na koniu Cieszyn. W tej pogoni ostatecznie lisa „dopadł” Sylwester Dąbrowski ze Stajni pod Wierzbami.
Na polanie tuż po zakończeniu pościgów, potrącenia przez konia doznał jeden z uczestników grupy obserwatorów,

gdy robiąc zdjęcia wszedł zbytnio w głąb polany i koń nie zdołał zatrzymać się w porę i uderzając fotografa. Chwilę potem jak już leżał na trawie o mały włos nie został stratowany przez kolejnego konia, lecz tu w ostatniej chwili jeździec zdołał wymanewrować i ominąć leżącego.
Na szczęście i tu pomimo groźnie wyglądającego upadku osobie tej nic się nie stało.
A przez całą trasę prowadzącym kolumnę oraz pilnującym, aby nikomu nic się nie stało był Tomasz Urbanowicz, który ciągle mówił, powtarzał i krzyczał, aby zbyt blisko nie zbliżać się do miejsca, gdzie konie mają swoją część do biegu, a także pilnował, by wszystkie samochody, dla bezpieczeństwa bryczek, jechały na samym końcu kolumny!
Po krótkiej przerwie i odsapnięciu koni, wszyscy udali się w drogę powrotną na tereny klubu Kłusak, w którym rozpoczęła się cześć dekoracji zwycięzców. Nie zapomniano również o koniach, a każdy z nich otrzymał sporą porcję marchwi do przegryzienia.
Uczestnicy otrzymali również

pamiątkowe Flo oraz brelok do kluczy.
Grażyna Nitka podziękowała wszystkim za liczne przybycie i uczestnictwo w X Hubertusie w JUKS Kłusak, a następnie odbyło się wręczanie pucharów.
Puchar Wicestarosty Dariusza Pilaka wręczał sam fundator, którego otrzymał Sylwester Dąbrowski za złapanie lisa.
Najmłodsza uczestniczka Maria Kubacka ze stajni „u Julki” otrzymała statuetkę od Posła na Sejm RP Tadeusza Tomaszewskiego.
Monika Krzewińska na koniu Madera ze Stajni Kalina otrzymała Puchar Prezydenta Miasta Gniezna Jacka Kowalskiego, który również osobiście wręczał zwyciężczyni w gonitwie dla najmłodszych, w której lisem była Marika Stube, uciekająca na koniu Kaszmir ze stajni Kłusak.
Statuetkę za debiut w Hubertusie otrzymał Patryk Kwaśniewski, lat 13, którą wręczał Poseł Tadeusz Tomaszewski.
Dla klubu na ręce Grażyny Nitki, Radna Miasta Gniezna Maria Kocoń przekazała piękny obraz olejny tematycznie związany z Hubertusem.
Po uroczystościach wręczania pucharów wszyscy zostali zaproszeni na ciepły posiłek składający się z pysznego żurku, który można było zjeść z chlebem i smalcem, każdy mógł upiec sobie kiełbaski na sporej wielkości ognisku, były grzybki, ogórki, a wszystkim podczas jedzenia humor dopisywał i wielu wspominało mile spędzony czas w leśnych rozdrożach.
Redakcja SportGniezno.pl pragnie podziękować:
- Grażynie i Tadeuszowi Nitce za zaproszenie oraz przejazd pierwszym powozem podczas całej trasy i dostarczenie nas całych i zdrowych na miejsce oraz za poczęstunek pysznej strawy.
- Pani Radnej Marii Kocoń za miły wspólnie spędzony czas w trakcie całej imprezy.
- Panu Senatorowi Piotrowi Gruszczyńskiemu za dowiezienie nas do redakcji.
Ida Kostencka+foto/materiał filmowy TK