Vitcovia Witkowo zdecydowanie wygrywa w Suchym Lesie

2013-08-19



W inauguracyjnym meczu sezonu 2013/14 w poznańskiej klasie okręgowej grupie wschód, VItcovia Witkowo pokonała na wyjeździe w sobotę 17 sierpnia 5:0 z Suchary Suchy Las. Trzy bramki dla zwycięzców zdobył Damian Szczepaniak. Po jednej dorzucili debiutujący w dorosłej drużynie Vitcovii - Michał Marszałek oraz Konrad Plucner.

Mimo, że faworytem spotkania byli goście, od początku meczu nie było widać ich przewagi. Debiutujący w Klasie Okręgowej sucholeszanie grali bez respektu dla rywala. Świetnie przygotowana murawa pozwalała na grę płaskimi podaniami, jednak obie drużyny dużo więcej zagrywali górą, co częściej padało łupem obrońców przeciwnika. Witkowianie mieli problem z dochodzeniem do sytuacji strzeleckich. Bardzo dobrą sytuację mogli mieć po akcji Sławomira Ciszaka, który odzyskał piłkę w środku pola i ograć kilku przeciwników, ale w decydującym momencie, gdy był już w polu karnym strzeżonym przez Tomasza Hazego, podał źle.W 25. minucie w miejsce Karola Kowalskiego, który nabawił się jakiegoś urazu w starciu z bramkarzem gospodarzy, pojawił się Damian Szczepaniak, który rozruszał nieco grę w ataku gości. I to właśnie on miał najlepszą sytuację do zdobycia gola w pierwszej połowie, ale z kilku metrów nie trafił w pustą bramkę Sucharów. Podopieczni Krzysztofa Bzdęgi nie mogli przedrzeć się przez szczelną obronę gości. Musieli ograniczyć się do uderzeń z dystansu, z którymi bardzo dobrze radził sobie Tomasz Roszyk. Do przerwy kibice zgromadzeni na stadionie w Suchym Lesie bramek nie obejrzeli.

Początek drugiej części gry w wykonaniu Vitcovii był zabójczy. Witkowianie od początku zaczęli grać ostrym pressingiem, co mogło dać efekt już po kilkunastu sekundach gry. Po dośrodkowaniu w pole karne, jeden z defensorów gospodarzy chciał zgrać piłkę głową do swojego bramkarza. Zrobił to na tyle niefortunnie, że był bliski pokonania Hazego, ale - na jego szczęście - piłka przeleciała koło zewnętrznej strony słupka i witkowianie mieli tylko rzut rożny. Co się nie udało wcześniej, udało się w 47. minucie. Szczepaniak otrzymał piłkę w polu karnym, ograł trzech obrońców gości, minął bramkarza i tym razem nie miał już problemu z umieszczeniem piłki w siatce. Dwie minuty później było już 0:2. W tej sytuacji mogliśmy obejrzeć dobrze znany obrazek z poprzedniego sezonu. Długa piłka od Roszyka, która mija obrońców, trafia do "Dudka", a ten nie ma problemów z pokonaniem bramkarza. Minęły kolejne dwie minuty i witkowianie zdobyli trzeciego gola. Szybkie wznowienie z autu przez Patryka Dąbka, odegranie Szczepaniak piętką do Michała Marszałka i płaski strzał młodego debiutanta z szesnastu metrów. 0:3. Po tych trzech golach z gospodarzy "uszło" powietrze. Co prawda starali się jeszcze atakować, ale większość z nich kończyła się na dwudziestym metrze od bramki, gdzie albo tracili piłkę, albo oddawali strzał, który był później broniony przez Roszyka. Pomimo prowadzenia, podopieczni Bartłomieja Figasa nie zwalniali tempa. Kilka dobrych sytuacji miał Filip Janiszewski, ale za każdym razem czegoś brakował w wykończeniu, bądź ostatnim podaniu. Również Sebastian Masłowski raz groźnie uderzał, ale lepszy okazał się golkiper gospodarzy. Ale w 65. minucie padła wreszcie kolejna bramka dla Vitcovii. Szczepaniak po raz kolejny "zabawił" się z defensorami Sucharów i strzałem z kilkunastu metrów po "krótkim" rogu bramkarza podwyższył prowadzenie. Wynik ustalony został w 82. minucie. Masłowski z rzutu rożnego dośrodkował wprost na główkę Konrada Plucnera, który nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Pod koniec meczu bardzo dobrą sytuację na bramkę honorową mieli gospodarze, ale w ostatniej chwili wślizgiem strzał zablokował Plucner.

Po bardzo przeciętnej pierwszej części gry, w drugiej witkowianie zagrali dużo lepiej, czego efektem jest wysokie zwycięstwo. Po nim biało-niebiescy zasiedli na fotelu lidera.

SUCHARY SUCHY LAS - VITCOVIA WITKOWO 0:5 (0:0)

Bramki: \'47, \'49, \'65 Szczepaniak, \'51 Marszałek, \'82 Plucner

Żółta kartka: Woźny (Suchary)

Suchary: Haze - Wydmuch, Świerzewski, Bagrowski, Parzuchowski (60. Macioszek), Bręczewski, Szymkowski, Woźny (70. Grabia), Jaśkowiak, Sieg (55. Szymański), Galasiński

Vitcovia: Roszyk - Ciszak, R. Pietrowski, Plucner, Sypniewski - Szeląg (46. Masłowski), Stein (75. D. Kustra), Marszałek, Janiszewski - Kowalski (25. Szczepaniak), Dąbek (75. M. Pietrowski)

Źródło – tekst i foto strona klubowa Vitcori Witkowo

 




treść została wydrukowana ze strony
https://www.sportgniezno.pl/wiadomosc,Vitcovia_Witkowo_zdecydowanie_wygrywa_w_Suchym_Lesie.html