Ostatni mecz w kończącym się sezonie 2016/2017 czeka w niedzielne popołudnie 18 czerwca piłkarzy gnieźnieńskiego Mieszka. Biało-niebiescy na pożegnanie z klasą okręgową zmierzą się na swoim stadionie w derbach powiatu gnieźnieńskiego z Vitcovią Witkowo.
Kończy się sezon, który gnieźnianie kończą sukcesem sportowym. Podopieczni Mariusza Bekasa wracają po roku absencji w szeregi czwartoligowców i na zakończenie rywalizacji w „okręgówce” podejmować będą w derbach sąsiada zza miedzy czyli Vitcovię Witkowo.
Goście z Witkowa, jeszcze na półmetku rozgrywek wydawali się najpoważniejszym rywalem biało-niebieskich w walce o awans, ale dość szybko odpadli z rywalizacji o przepustkę do IV ligi. Obecnie witkowianie zajmują w tabeli czwarte miejsce, ale mają tyle samo punktów co dwie wyprzedzające ich ekipy. Dlatego podopieczni Jacka Paska mogą pokusić się jeszcze o tytuł wicemistrza ligi, muszą jednak w niedzielne popołudnie zainkasować w grodzie Lecha komplet „oczek”. Będzie to bezsprzecznie bardzo trudne zadanie, gdyż mieszkowcy w tym roku nie doznali ani jednej porażki na stadionie przy ulicy Strumykowej i dzieli ich od grupy pościgowej różnica aż dziewiętnastu punktów..
Mecz kończący sezon, będzie meczem pożegnalnym dla kilku osób związanych z gnieźnieńskim klubem, więc wypadałoby się pożegnać z nimi okazałą wygraną, która zaakcentowałaby sukces jakim jest wygranie całych rozgrywek. Trener Bekas nie będzie miał w tym pojedynku do dyspozycji tych samych zawodników, których w ostatnim meczu tj. Adama Koniecznego, Krzysztofa Jackowiaka, Mikołaja Zawadki i Karola Purola.
Pierwszy gwizdek w pojedynku kończącym udany dla piłkarzy Mieszka sezonie rozlegnie się o godzinie 16.00, a pojedynek jako arbiter główny poprowadzi Łukasz Stankowski z Opalenicy.
Przypomnijmy, że w pierwszym meczu obu tych drużyn, na stadionie w Witkowie (na zdjęciu), padł remis 1:1, a gole zdobywali Adam Konieczny dla Mieszka i Kamil Buczek dla Vitcovii. Dodajmy ponadto, że w kwietniu obie ekipy miały zmierzy się w Gnieźnie w meczu pucharowy, ale wówczas nasi rywale oddali spotkanie walkowerem.
Mieszko Gniezno/ foto archiwum SportGniezno.pl
Zobacz również