GnieĹşnianie przystÄpowali do nowego sezonu jako beniaminek, ale jako beniaminek który chce odegraÄ znaczÄ
ce role w trudnym sezonie w IV lidze. StÄ
d teĹź wziÄĹy siÄ zmiany jakie zaszĹy w letniej przerwie w ekipie biaĹo-niebieskich. Mimo, Ĺźe przed wznowieniem ligowej rywalizacji byĹ moment kiedy nie wiadomo byĹo w którym kierunku pójdzie piĹka noĹźna w naszym mieĹcie to ostatecznie przy wydatnym udziale Prezydenta Tomasza Budasza udaĹo siÄ wszystko pchnÄ
Ä we wĹaĹciwym kierunku. StÄ
d teĹź ambitne plany jakie towarzyszyĹy w tamtym okresie naszemu zespoĹowi. Przypomnijmy, Ĺźe przed rozpoczÄciem rozgrywek w szeregach Mieszka doszĹo do kilku istotnych roszad personalnych. Z klubem poĹźegnaĹo siÄ kilku zawodników, którzy albo zakoĹczyli swojÄ
przygodÄ z futbolem, albo postanowili przenieĹÄ siÄ do klubów w których mieli moĹźliwoĹÄ czÄstszych wystÄpów. W miejsce tych, którzy odeszli pozyskano w sumie oĹmiu nowych graczy, którzy w duĹźej czÄĹci sÄ
wychowankami klubu z Grodu Lecha i majÄ
za sobÄ
wystÄpy w wyĹźszych klasach rozgrywkowych. Bez dwóch zmian wszyscy z tej ósemki wnieĹli do ekipy ze Strumykowej sporo jakoĹci sportowej co spowodowaĹo, Ĺźe nasza druĹźyna od samego poczÄ
tku upatrywana byĹa za jednego z faworytów tych rozgrywek.
W letnich meczach sparingowych nie byĹo jeszcze widaÄ optymalnej wartoĹci gnieĹşnieĹskiego zespoĹu. Mieszko wprawdzie rywalizowaĹ z zespoĹami z 3 ligi, ale nie grzeszyĹ w tych meczach skutecznoĹciÄ
, a w dodatku byĹ to okres "zgrywania" siÄ nowej druĹźyny. StÄ
d teĹź pewne obawy towarzyszyĹy inauguracji nowego sezonu. Na drodze Mieszka stanÄĹa wówczas Kotwica Kórnik, która dokonaĹa latem najwiÄcej transferów pozyskujÄ
c miÄdzy innymi kilku graczy z trzecioligowej Polonii Ĺroda. Pojedynek rozgrywany w Kórniku byĹ interesujÄ
cym widowiskiem i zakoĹczyĹ siÄ pewnÄ
wygranÄ
mieszkowców 3:0. TydzieĹ póĹşniej podopieczni Mariusza Bekasa pojechali do SzydĹowa, gdzie wydawaĹo siÄ, Ĺźe tamtejsza Iskra bÄdzie jedynie dostarczycielem punktów. Mimo dobrej postawy w pierwszej poĹowie, nasza druĹźyna skomplikowaĹa sobie nieco sytuacjÄ w drugiej odsĹonie dajÄ
c sobie strzeliÄ aĹź trzy gole i po maĹej nerwówce wygraliĹmy 5:3. Niedosyt jednak pozostaĹ, gdyĹź ĹatwoĹÄ z jakÄ
w tamtym meczu gospodarze zdobywali kolejne gole mogĹa budziÄ niepokój. W trzeciej kolejce druĹźyna z grodu Lecha po raz pierwszy zaprezentowaĹa siÄ przed wĹasnÄ
publicznoĹciÄ
. Rywalem byĹ jeden z kandydatów do awansu do III ligi Unia SwarzÄdz. Mecz rozgrywany w ĹwiÄ
teczny wtorek dĹugo byĹ wyrównanym spotkaniem. Ostatecznie jednak gnieĹşnianie wygrali 3:0, zdobywajÄ
c wszystkie bramki w drugiej odsĹonie. Po meczu z UniÄ
biaĹo-niebieskich czekaĹ najbardziej dramatyczny pojedynek tej jesieni czyli starcie w Plewiskach z Gromem. Tam Mieszko niespodziewanie przegrywaĹ do przerwy juĹź 0:2 i zanosiĹo siÄ na niespodziankÄ. W drugiej poĹowie jednak zespóĹ Mieszka pokazaĹ prawdziwÄ
klasÄ caĹkowicie dominujÄ
c rywala i strzelajÄ
mu trzy gole. Tym samym goĹcie z Gniezna wygali 3:2 odnoszÄ
c czwarte zwyciÄstwo z rzÄdu. Potem, w piÄ
tej serii, czekaĹ nas mecz w GnieĹşnie z GLKS-em Wysoka, który zgodnie z oczekiwaniami mieszkowcy wygrali bez problemu i wysoko 5:0. Jednak rozmiary wygranej naszej druĹźyny powinny byÄ wyĹźsze, choÄby dlatego, Ĺźe Tomasz BzdÄga pomyliĹ siÄ z rzutu karnego. TakĹźe wysokie zwyciÄstwo gnieĹşnianie przywieĹşli z trudnego terenu w Skokach tydzieĹ póĹşniej, gdzie pokonali tamtejszÄ
WeĹnÄ 4:1. Tam o wygranej goĹci zdecydowaĹa druga poĹowa, w której Mieszko zdobyĹ trzy gole. Niestety w tamtym spotkaniu na kilka tygodni straciliĹmy Damiana Pawlaka, który nabawiĹ siÄ kontuzji i odnalazĹ juĹź do koĹca tegorocznych zmagaĹ formy z poczÄ
tku sezonu. W siódmej serii podopiecznych Mariusza Bekasa czekaĹa pierwsza w tym sezonie gratka w postaci meczu na szczycie ligowej tabeli. Na StrumykowÄ
zawitaĹ ówczesny wicelider czyli Warta MiÄdzychód. ZespóĹ, który od kilku sezonów regularnie melduje siÄ w ĹcisĹej czoĹówce tabeli w najczarniejszych snach nie przypuszczaĹ jednak, Ĺźe wyjedzie z Gniezna z bagaĹźem aĹź siedmiu goli ! Mieszko rozgromiĹ WartÄ 7:0 i byĹo jasne, Ĺźe nasza druĹźyna bÄdzie bardzo mocno liczyĹa siÄ w walce o pierwszÄ
lokatÄ. Trzeba dodaÄ, Ĺźe tak okazaĹy wynik poparty byĹ takĹźe znakomitÄ
i widowiskowÄ
grÄ
w wykonaniu biaĹo-niebieskich. Po tak okazaĹej wygranej lider z Gniezna jakby nieco spuĹciĹ z tonu i w meczach z niĹźej notowanymi rywalami tj. Huraganem Pobiedziska (wygrana 3:1) i z PogoniÄ
ĹobĹźenica (zwyciÄstwo 2:0) nie zaprezentowaĹ siÄ juĹź tak efektownie jak to byĹo w spotkaniu z WartÄ
. NajwaĹźniejsze byĹy jednak punkty. W miÄdzyczasie mieszkowcy zaliczyli przymusowÄ
pauzÄ, gdyĹź do Gniezna nie przyjechaĹa druĹźyna OrĹów Pniewy. GoĹcie niby tĹumaczyli siÄ awariÄ
busa, ale tajemnicÄ
poliszynela jest to, Ĺźe najprawdopodobniej OrĹy po prostu nie zebraĹy siÄ na ten pojedynek. Tutaj nie mogĹo byÄ innej decyzji Wlkp. ZwiÄ
zku PiĹki NoĹźnej w Poznaniu jak walkower dla gnieĹşnian. Na poczÄ
tku paĹşdziernika do Gniezna przyjechaĹa kolejna ekipa broniÄ
ca siÄ przed spadkiem czyli GKS Dopiewo. Mecz zapowiadaĹ siÄ jako trudna potyczka, gdyĹź w szeregach naszego zespoĹu brakowaĹo Tomasza BzdÄgi, który jest prawdziwym liderem biaĹo-niebieskich w obecnym sezonie. Przedmeczowe obawy okazaĹy siÄ jednak pĹonne, a wynik 8:1 dla Mieszka mówi wszystko. Warto odnotowaÄ, Ĺźe gol zdobyty przez dopiewian byĹ pierwszym straconym przez naszÄ
ekipÄ w tym sezonie na wĹasnym terenie. Tym samym z kompletem punktów i z pozycji lidera nasza druĹźyna przystÄpowaĹa do prawdziwego hitu jesieni, który zaplanowany zostaĹ w XII kolejce. Rywalem Mieszka byĹa naszpikowana eksligowcami Tarnovia Tarnowo Podgórne. To byĹo prawdziwe piĹkarskie ĹwiÄto, jakiego w GnieĹşnie nie widzieliĹmy juĹź od bardzo dawna. TĹumy kibiców, rewelacyjna gra Mieszka i pewna wygrana 3:1 to wszystko byĹo znakomitÄ
reklamÄ
"kopanej" w naszym mieĹcie. Spotkanie to pokazaĹo jak duĹźe zapotrzebowanie jest w GnieĹşnie na dobrÄ
piĹkÄ noĹźnÄ
. Wygrana z TarnoviÄ
spowodowaĹa, Ĺźe mieszkowcy wypracowali sobie znakomitÄ
sytuacjÄ w tabeli. Ponadto okazaĹo siÄ, Ĺźe wygrana ta miaĹa takĹźe drugie dno. OtóĹź nasi najgroĹşniejsi rywale w walce o pierwszÄ
lokatÄ, po przegranej w GnieĹşnie, wyraĹşnie spuĹcili z tonu i przy doskonaĹej dyspozycji Mieszka stracili kolejne cenne punkty. Natomiast nasza druĹźyna nadal kontynuowaĹa zwyciÄski marsz. TydzieĹ po zwyciÄskim meczu na szczycie, pojechaliĹmy do WÄ
growca, gdzie czekaĹa nas bardzo trudna przeprawa z NielbÄ
. Ostatecznie Mieszko wygraĹ 2:0, ale musiaĹ siÄ bardzo mocno napociÄ i napracowaÄ aby wywieĹşÄ z trudnego terenu komplet punktów. W XIV kolejce do Gniezna przyjechaĹa natomiast Sparta Oborniki, która niespodziewanie postawiĹa nam wysokie wymagania. Wynik moĹźe tego nie wskazywaÄ, wygrana 4:0, ale to byĹ trudny mecz dla lidera z Gniezna. Jeszcze cenniejsze punkty gracze z Grodu Lecha przywieĹşli tydzieĹ póĹşniej, kiedy to nasza druĹźyna pokonaĹa w Trzciance obroĹcÄ tytuĹu mistrzowskiego z ubiegĹego sezonu czyli Lubuszanina 4:1. Gospodarzom nie pomogĹa nawet podwójna motywacja ze strony wychowanków naszego klubu czyli Damiana Zamiara i Mateusza Kaczora. Tym sposobem na póĹmetku rywalizacji mieszkowcy mieli na swoim koncie komplet "oczek" i z ogromnÄ
przewagÄ
wyprzedzali grupÄ "poĹcigowÄ
".
Potem byĹy jeszcze dwa mecze rozegrane awansem z wiosny. Najpierw rywalem przy Strumykowej byĹa Kotwica Kórnik. GoĹcie postawili siÄ mocno i dĹugo utrzymywali bezbramkowy remis. Ostatecznie jednak gnieĹşnianie udowodnili swojÄ
wyĹźszoĹÄ strzelajÄ
c rywalowi dwie bramki, nie tracÄ
c przy tym Ĺźadnej. W dodatku gospodarze koĹczyli ten mecz w osĹabieniu po czerwonej kartce MiĹosza Brylewskiego. Na zakoĹczenie jesiennej karuzeli ligowej biaĹo-niebiescy pokonali jeszcze 3:0 IskrÄ SzydĹowo koĹczÄ
c ten etap zmagaĹ z kompletem punktów zdobytych w 17 rozegranych meczach.
Równolegle z rywalizacjÄ
w IV lidze ekipa prowadzona przez trenera Mariusza Bekasa znakomicie radziĹa sobie w rywalizacji Pucharu Polski na szczeblu okrÄgu poznaĹskiego. Najpierw gnieĹşnieĹska jedenastka wyeliminowaĹa, jak dotÄ
d najtrudniejszego rywala, UniÄ SwarzÄdz, pokonujÄ
c ten zespóĹ 2:1 na stadionie w SwarzÄdzu. Niestety poza awansem do kolejnej rundy zaliczyliĹmy w tym meczu takĹźe stratÄ w postaci kontuzji Adama Koniecznego, po której napastnik Mieszka juĹź nie pojawiĹ siÄ na boisku. W kolejnej rundzie byĹ "telewizyjny" mecz z OlimpiÄ
PoznaĹ. WygraliĹmy wówczas wprawdzie 2:0, ale nie byĹ to sztandarowy nasz wystÄp na tym etapie rozgrywek. LiczyĹ siÄ jednak awans i cel zostaĹ osiÄ
gniÄty. W trzecim i ostatnim spotkaniu pucharowej rywalizacji Mieszko trafiĹ na sÄ
siada zza miedzy czyli Piasta Ĺubowo. To nie byĹ Ĺatwy mecz, gĹównie z powodu nierównej murawy, ale ostatecznie faworyt wygraĹ 4:1. Tym samym do siedemnastu wygranych w lidze dopisaliĹmy jeszcze trzy w Pucharze Polski.
Z tak doskonaĹym bilansem druĹźyna Mieszka udaĹa siÄ na zasĹuĹźony odpoczynek i mamy nadziejÄ, Ĺźe po dobrze przepracowanym okresie zimowym wiosnÄ
bÄdzie równie dobrze, a w czerwcu bÄdziemy mieli okazjÄ do ĹwiÄtowania kolejnego wielkiego sukcesu, który da pozytywnego "kopa" gnieĹşnieĹskiej piĹce noĹźnej...
NajwyĹźsza wygrana: 8:1 z GKS-em Dopiewo, 7:0 z WartÄ
MiÄdzychód
NajwiÄcej bramek w jednym meczu: 9 - z GKS-em Dopiewo, 8 - z IskrÄ
SzydĹowo
NajwiÄcej strzelonych bramek: Tomasz BzdÄga -11
NajwiÄcej asyst: Marcin Trojanowski - 12
NajdĹuĹźsza seria bez straconego gola: 244 minuty
NajwiÄcej ĹźóĹtych kartek: Adrian Bartkowiak - 6
NajwiÄcej minut na boisku: Wiktor BeĹka – 1440
Mieszko Gniezno/ foto archiwum Sport Gniezno