Zajmujący trzecią pozycję w ligowych rozgrywkach akademicy byli z pewnością faworytami tego pojedynku, ale gnieźnianie podbudowani ostatnią wygraną w Środzie Wielkopolskiej i niezłym meczem przeciwko Grunwaldowi liczyli na kolejne udane spotkanie. Zespół AZS PP przyjechał do Gniezna bez swojego szkoleniowca – Zbigniewa Rachwalskiego. Formalnie zastępował go wywodzący się z Gniezna Leszek Hensler, ale faktycznie drużynę poprowadził doświadczony zawodnik AZS – Mirosław Juszczak. I to właśnie on w 23. minucie zdobył z „krótkiego rogu” gola dającego prowadzenie akademikom. Mecz był jednak bardzo wyrównany. Kilka minut później stelliści mieli znakomitą okazję aby doprowadzić do remisu, jednak trójkowy kontratak gospodarzy przeciwko dwójce obrońców nie zakończył się nawet strzałem na bramkę Marcina Królikowskiego. W końcówce pierwszej połowy w zamieszaniu podbramkowym gospodarze stracili drugiego gola, który został uznany jako trafienie samobójcze i do przerwy stelliści przegrywali 0:2. Na początku drugiej połowy bardzo bliski podwyższenia prowadzenia gości był Marcin Michniak, który posłał piłkę minimalnie obok słupka po szybkim, trójkowym kontrataku akademików. Tymczasem w 41. minucie gnieźnianie egzekwując karny strzał rożny zdobyli kontaktowego gola, którego autorem był Marcin Lewartowski. Podbudowani tym trafieniem gospodarze ruszyli do przodu licząc na doprowadzenie do remisu. Niestety, dwie bramki Krzysztofa Kmiecia zdobyte w 51. i 52. minutach spotkania wyraźnie podcięły skrzydła podopiecznym Rafała Grotowskiego. Tymczasem w końcówce spotkania poznanianie jeszcze powiększyli rozmiary zwycięstwa. W 62. minucie Bartosz Siejkowski pewnym strzałem z rzutu karnego pokonał Łukasza Wierzbickiego, a trzy minuty później Maciej Przybylski ustalił wynik meczu na 1:6.
Radosław Kossakowski + foto
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Liczba komentarzy : 0